WSG Open 2019: Konferencja prasowa i akredytacje

Przedstawicieli mediów serdecznie zapraszamy na konferencję prasową przed tegoroczną edycją turnieju WSG Open. Odbędzie się ona 1 sierpnia o godzinie 12:00 w Skyboxie na stadionie Legii Warszawa (ul. Łazienkowska 3).

Z dziennikarzami spotkają się: prezes Warsaw Sports Group, Artur Bochenek; koordynator cyklu LOTOS PZT Polish Tour Krzysztof Bobala, Klaudia Jans-Ignacik oraz Paula Kania. Nie zabraknie niespodzianek.

III edycja turnieju WSG Open odbędzie się w dniach 5-11 sierpnia na kortach Legii Warszawa przy ul. Myśliwieckiej 4a.

Rozpoczęliśmy przyjmowanie wniosków akredytacyjnych na to wydarzenie. Należy przesyłać je na e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. lub skorzystać z formularza w serwisie accredito.com - zapraszamy do subskrypcji biura prasowego Warsaw Sports Group. Wnioski powinny zawierać imię i nazwisko dziennikarza oraz nazwę redakcji, którą reprezentuje. Wnioski będziemy przyjmować do niedzieli 4 sierpnia do godziny 12:00.

Do zobaczenia na konferencji prasowej oraz podczas turniejowych zmagań!

Więcej informacji o turnieju znajdą Państwo w tym miejscu -> Zapraszamy na turniej WSG Open 2019

Strona turnieju WSG Open 2019 w serwisie ITF -> www.itftennis.com



PATRONAT HONOROWY WARSAW SPORTS GROUP OPEN 2019


Patron Honorowy Warsaw Sports Group OPEN

Patron Honorowy Warsaw Sports Group OPEN

Patron Honorowy Warsaw Sports Group OPEN


Turniej odbywa się w ramach cyklu LOTOS PZT Polish Tour

LOTOS PZT Polish Tour



Wojciech Sobierajski ambasadorem marki Garmin

Wojciech "Sobieraj" Sobierajski, trzykrotny medalista mistrzostw świata w biegach z przeszkodami, został  ambasadorem marki Garmin. - Jest nam niezmiernie miło, że agencja WSG połączyła ze sobą dwie strony, których znakiem firmowym jest solidność, precyzja i profesjonalizm - mówi prezes Warsaw Sports Group Artur Bochenek.

- Do mojej dyspozycji są wszystkie modele, w tym takie cuda, którymi można dzwonić, płacić w sklepie czy nawet odtwarzać muzykę - cieszy się Wojtek Sobierajski, który jednak sprzętu Garmin używać zamierza przede wszystkim podczas treningów i zawodów sportowych. Trzykrotny medalista Mistrzostw Świata w biegach z przeszkodami, medalista Mistrzostw Europy i wielokrotny triumfator zawodów krajowych w randze mistrzowskiej przetestuje zegarek Garmin jeszcze w czerwcu, podczas Mistrzostw Europy OCR, które w tym roku odbędą się w Gdyni. - Dziękuję Arturowi Bochenkowi i Warsaw Sports Group za pomoc i wsparcie w tym projekcie - mówi "Sobieraj".

Garmin to wiodący światowy dostawca urządzeń nawigacyjnych. Filozofia marki jest jasna. "Dokładamy starań, aby oferować naszym klientom doskonałej jakości produkty do użytku na drodze, w powietrzu, na wodzie, oraz urządzenia dla miłośników aktywnej turystyki i sportu, które stanowią nieodzowny element życia naszych klientów" - czytamy na stronie www.garmin.com.

Wojciech "Sobieraj" Sobierajski od wielu lat uprawia sporty ekstremalne, w tym biegi z przeszkodami, odnosząc w swojej dyscyplinie liczne sukcesy. Trzykrotny medalista Mistrzostw Świata w biegach z przeszkodami, medalista Mistrzostw Europy, dziesięciokrotny zwycięzca Runmageddon Games, dwustumetrowego toru przeszkód. Wcześniej jego pasją był CrossFit i boks, w którym jako członek kadry narodowej z dumą reprezentował nasz kraj na imprezach międzynarodowych.

Jesteśmy przekonani, że współpraca pomiędzy Garmin i "Sobierajem" obfitować będzie w same sukcesy i mocno trzymamy kciuki!

Wojciech Sobierajski

Wojciech Sobierajski


Zapraszamy na turniej WSG Open 2019

W poniedziałek 5 sierpnia na kortach Legii Warszawa rozpocznie się międzynarodowy zawodowy turniej kobiecy o punkty do rankingu WTA - WSG Open 2019. To już trzecia edycja stołecznego turnieju, którego pula nagród wzrosła w tym roku do 60 tysięcy dolarów. Zapraszamy na korty przy ul. Myśliwieckiej 4a wszystkich mieszkańców Warszawy i sympatyków tenisa. Wstęp na turniej WSG Open 2019 jest przez cały tydzień bezpłatny!

W trakcie turnieju (5-11 sierpnia) na kortach Legii zobaczymy około 80 zawodniczek z całego świata, w tym czołówkę najbardziej obiecujących. Do turnieju głównego zakwalifikowała się jedna Polka - Maja Chwalińska, a w kwalifikacjach wystąpi Katarzyna Piter. Dzięki dzikim kartom przyznanym przez organizatora - agencję Warsaw Sports Group - w drabince zobaczymy jednak także kilka innych reprezentantek naszego kraju. O kim mowa? Karty zostaną odkryte już podczas czwartkowej konferencji prasowej. Z całą pewnością nie zabraknie niespodzianek.

Podczas WSG Open 2019 z serii ITF Women's Circuit w Warszawie najwyżej sklasyfikowaną zawodniczką będzie Czeszka Tereza Martincova, która zajmuje 138. miejsce na liście WTA. Czy potwierdzi swoją klasę na kortach Legii? Zagrozić będą jej chciały Gruzinka Ekaterine Gorgodze (144 WTA) i Słowaczka Rebecca Sramkova (161 WTA), ale my po cichu liczymy na reprezentantki naszego kraju. W poprzednich dwóch edycjach WSG Open (pula nagród 25 tys. dol.) triumfowały Włoszka Martina Trevisan (WSG Open 2017) i Ukrainka Olga Ianchuk (WSG Open 2018).

Serdecznie zapraszamy na korty Legii Warszawa już od poniedziałku 5 sierpnia, kiedy rozpoczną się eliminacje do turnieju. Pierwsze mecze w turnieju głównym, zarówno w singlu, jak i deblu, zaplanowane zostały na wtorek. Wstęp na wszystkie mecze, przez cały tydzień, włącznie z ćwierćfinałami, półfinałami i finałem imprezy, jest bezpłatny.

Turniej WSG Open 2019 należy do cyklu imprez zawodowych Lotos PZT Polish Tour.

Wydarzenie zostało objęte Patronatem Honorowym przez Prezydenta m.st. Warszawy Pana Rafała Trzaskowskiego, Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz Polski Komitet Olimpijski.

Projekt współfinansuje m.st. Warszawa.

Strona turnieju WSG Open 2019 w serwisie ITF - www.itftennis.com



PATRONAT HONOROWY WARSAW SPORTS GROUP OPEN 2019


Patron Honorowy Warsaw Sports Group OPEN

Patron Honorowy Warsaw Sports Group OPEN

Patron Honorowy Warsaw Sports Group OPEN


Turniej odbywa się w ramach cyklu LOTOS PZT Polish Tour

LOTOS PZT Polish Tour


Do zobaczenia na kortach Legii Warszawa przy ul. Myśliwieckiej 4a w dniach 5-11 sierpnia!



Warsaw Sports Group gra z Hutnikiem Warszawa

Agencja Warsaw Sports Group rozpoczyna prace na rzecz Hutnika Warszawa. W ramach podpisanej umowy o współpracy WSG wesprze Hutnik w obszarach marketingu, sponsoringu i public relations. - Ideą, jaka przyświeca zespołowi WSG, jest rozwój warszawskiego sportu. Hutnik to symbol Bielan, a naszym celem jest wsparcie go w obszarach, w których praca WSG może być wartością dodaną dla klubu - mówi Artur Bochenek, prezes Warsaw Sports Group.

Obie strony zamierzają wspólnie rozwijać projekty sportowe i wizerunkowe, a także współdziałać na płaszczyźnie marketingowej. - Hutnik to klub wielosekcyjny, z którym utożsamia się lokalnie, na Bielanach, bardzo wielu ludzi. Warto wykorzystać i zwiększyć potencjał, który w Hutniku drzemie. Jesteśmy przekonani, że ten potencjał jest dużo większy niż można by sądzić, oceniając go jedynie przez pryzmat klasy rozgrywkowej, w której obecnie występują piłkarze z Bielan - mówi Bochenek.

WSG od dawna aktywnie działa przy odbudowie i rozwoju sekcji sportowych w Warszawie, wiedząc jak ważne jest to dla społeczności lokalnych. - Sam pochodzę z Bielan i doskonale zdaję sobie sprawę, jak wyjątkowa więź  łączy mieszkańców tej dzielnicy z Hutnikiem. Dla bielańskiej społeczności Hutnik to często centralny punkt w dzielnicy. To na Hutniku nawiązują się przyjaźnie na całe życie, na tych obiektach bielańska młodzież stawia pierwsze sportowe kroki – wylicza Bochenek.

- Chcielibyśmy pozyskać dla Hutnika partnerów biznesowych i takich, którzy będą od strony merytorycznej wspierać rozwój wielosekcyjnego klubu. Jako WSG będziemy aktywnie pracować nad tym, by marka Hutnika była widoczna wśród całej warszawskiej społeczności - kończy Bochenek.

- Współpraca z Warsaw Sports Group jest kolejnym etapem budowy drugiej sportowej siły w Warszawie. Poprzez współpracę z WSG chcemy wyznaczać nowe standardy zarządzania w sporcie. Jesteśmy przekonani, że wiele możemy razem zdziałać – podsumowuje prezes Hutnika Warszawa, Maciej Purchała.

Podpisanie umowy z Hutnikiem Warszawa

forBET sponsorem głównym Hutnika Warszawa

Jest nam niezmiernie miło poinformować o umowie sponsoringowej pomiędzy firmą  forBET Zakłady Bukmacherskie a klubem Hutnik Warszawa. - Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że udało nam się doprowadzić do współpracy między naszymi partnerami biznesowymi - mówi prezes Warsaw Sports Group, Artur Bochenek.

Na mocy podpisanej umowy forBET został sponsorem głównym IV-ligowej drużyny piłkarskiej "Dumy Bielan". Współpraca potrwa co najmniej do 30 czerwca 2020 roku, z opcją przedłużenia jej o kolejne sezony. Logotyp forBET pojawi się na koszulkach graczy Hutnika, a strony będą przeprowadzać wspólne akcje marketingowe na stadionie i działania komunikacyjne na stronie internetowej Hutnika oraz w klubowych social-mediach. Wdrożony zostanie również program partnerski forBET skierowany do kibiców Hutnika.

- Pozyskaliśmy solidnego partnera o dużej renomie i ugruntowanej pozycji rynkowej. Jestem przekonany, że nawiązana współpraca umożliwi nam osiągnięcie założonych celów sportowych i organizacyjnych na ten sezon i będzie początkiem dłuższego partnerstwa. Mamy ambitne plany dotyczące klubu. Chcemy rozwijać wielki Hutnik, a wraz z nim zakres naszej kooperacji z firmą forBET - mówi Maciej Purchała, prezes Hutnika Warszawa. - Cieszymy się, że możemy wspólnie pracować na rzecz rozwoju Hutnika Warszawa. To klub z ponad 60-letnią tradycją, który na stałe wpisał się w krajobraz stołecznej piłki nożnej, dostarczając kibicom niezapomnianych wrażeń. Dziś „Duma Bielan” powoli odbudowuje swoją dawną świetność, stając się rzadkim przykładem modelowej współpracy z władzami samorządowymi, kibicami oraz lokalnym biznesem. Cieszymy się, że możemy być częścią wielkiej bielańskiej rodziny, wspomagając klub oraz dostarczając jej fanom możliwość rozrywki - stwierdził  Paweł Majewski, dyrektor ds. marketingu w forBET.

Umowa pomiędzy Hutnikiem a firmą forBET to pierwszy duży efekt współpracy "Dumy Bielan" z agencją Warsaw Sports Group. - Tak jak od początku zapowiadaliśmy wspieramy Hutnik w pozyskiwaniu sponsorów i partnerów biznesowych, a także przy realizacji działań marketingowych i wizerunkowych - podsumowuje Artur Bochenek.

forBET sponsorem Hutnika Warszawa

forBET sponsorem Hutnika Warszawa



WSG Open 2019 w cyklu Lotos PZT Polish Tour

Dziesięć imprez tenisowych kobiecych i męskich odbywać się będzie od teraz w ramach jednego cyklu imprez zawodowych - Lotos PZT Polish Tour. Wśród nich organizowany przez nas turniej kobiecy WSG Open, zaliczany do cyklu ITF Women's Circuit.

Dyrektorem turnieju jest Dagmara Sinkiewicz i to właśnie ona reprezentowała WSG na czwartkowej konferencji prasowej, która odbyła się w Parku Tenisowym Olimpia podczas pierwszej w tym sezonie imprezy organizowanej w ramach Lotos PZT Polish Tour - ATP challenger Poznań Open.

Prezes Polskiego Związku Tenisowego Mirosław Skrzypczyński podkreślał, że dzięki projektowi realizowanemu z firmą Lotos młodzi tenisiści będą mieli więcej szans na zdobycie punktów do rankingu. Łatwiej będzie też organizatorom zawodów. - Turnieje do cyklu Lotos PZT Polish Tour zostały wybrane nieprzypadkowo. Są one rozgrywane na najlepszych obiektach w kraju i są to najlepiej zorganizowane imprezy. Cieszę się, że przy wsparciu sponsorów, polski tenis będzie mógł się bardziej rozwijać - stwierdził prezes.

Poza Poznań Open i WSG Open w ramach cyklu rozegrany będzie m.in. szczeciński challenger, Narodowe Mistrzostwa Polski w Gliwicach i kilka mniejszych turniejów. - Wzorujemy się na innych - na przykład Czesi mają jeden duży turniej w Pradze, ale za to wiele challengerów i futuresów - powiedział koordynujący projekt Krzysztof Bobala, który ma nadzieję, że z czasem uda się zwiększyć pulę nagród w poszczególnych turniejach i będzie można zapraszać na nie coraz lepszych tenisistów.

WSG Open 2019 zostanie rozegrany w dniach 5-11 sierpnia. Już teraz zapraszamy do Warszawy.

Dagmara Sinkiewicz - dyrektor turnieju WSG Open


Tenisiści TeamWSG mistrzami Polski

Duży sukces odnieśli tenisiści wspierani przez Warsaw Sports Group - Stefania Rogozińska-Dzik i Kacper Żuk - na 93. Mistrzostwach Polski w tenisie, które odbyły się w Gliwicach. Stefka wywalczyła złoty medal mistrzostw Polski w singlu, a "Żunio" stanął na najwyższym stopniu podium wraz z partnerem deblowym, Janem Zielińskim.

W drodze do finału Stefania Rogozińska-Dzik pokonała cztery rywalki. W trzech meczach pewnie wygrywała w dwóch setach, tylko w ćwierćfinale musiała stoczyć trzysetowy pojedynek z Martą Leśniak. W finale zawodniczka team WSG, która kilkanaście dni temu skończyła 18 lat, starła się z Anastazją Szoszyną. Pierwszego seta 6:3 wygrała rywalka, potem jednak na korcie rządziła już Stefka, zwyciężając 6:1 i 6:4. Dzięki wspaniałemu występowi mogła cieszyć się z okazałego pucharu dla mistrzyni Polski.

W Gliwicach świetnie poszło także Kacprowi Żukowi. Podobnie jak podczas niedawnego turnieju ITF we Wrocławiu, "Żunio" zagrał w parze z Janem Zielińskim i znów był to znakomity wybór. W finale para Żuk - Zieliński ograła mocny debel Paweł Ciaś/ Grzegorz Panfil 6:4, 6:2. W singlu Kacper dotarł natomiast do "ćwiartki", w której lepszy okazał się Karol Drzewiecki (5:7, 7:5, 3:6).

Stefania i Kacper reprezentują barwy sekcji tenisa Legii Warszawa i są wspierani przez WSG. Na co dzień Stefka trenuje z trenerami Elite Tennis Group, a Kacper z Jakubem Ulczyńskim (Gawłowski Tennis Academy). Wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu naszych zawodników, jak i oczywiście im samym, serdecznie gratulujemy.

Stefania Rogozińska-Dzik na Mistrzostwach Polski w Gliwicach:

  • I runda: Stefania Rogozińska-Dzik - Adrianna Sosnowska 6:4, 6:2
  • II runda: Stefania Rogozińska-Dzik - Justyna Sasiak 6:0, 6:3
  • 1/4 finału: Stefania Rogozińska-Dzik - Marta Leśniak 4:6, 6:4, 6:3
  • 1/2 finału: Stefania Rogozińska-Dzik - Julia Oczachowska 6:1, 6:4
  • Finał: Stefania Rogozińska-Dzik - Anastazja Szoszyna 3:6, 6:1, 6:4

Kacper Żuk na Mistrzostwach Polski w Gliwicach:

  • I runda: Kacper Żuk/Jan Zieliński Marcin Gawron/Mateusz Kowalczyk w.o.
  • 1/4 finału: Kacper Żuk/Jan Zieliński - Piotr Galus/Krzysztof Wetoszka 6:3, 6:2
  • 1/2 finału: Kacper Żuk/Jan Zieliński - Maciej Rajski/Mateusz Terczyński 7:5, 6:4
  • Finał: Kacper Żuk/Jan Zieliński - Paweł Ciaś/Grzegorz Panfil 6:4, 6:2

sekcja tenisa Legii Warszawa

sekcja tenisa Legii Warszawa

sekcja tenisa Legii Warszawa



Iga Świątek dotarła do 1/8 finału French Open

To jeden z największych, o ile nie największy sukces Igi Świątek - zawodniczka prowadzona przez Warsaw Sports Group dotarła do 1/8 finału wielkoszlemowego French Open. W czwartej rundzie tenisistka, która w Paryżu skończyła 18 lat, przegrała z broniącą tytułu Simoną Halep. Sukces Igi to również wielki sukces całego sztabu WSG.

W skład #teamWSG, który towarzyszył Idze w ostatnich latach i miesiącach, weszli: Piotr Sierzputowski (trener prowadzący), Jolanta Rusin-Krzepota (trening ogólnorozwojowy), Daria Abramowicz (psycholog sportowy) i Tomasz Moczek (sparingpartner). Wszystkim należą się duże brawa i gratulacje.

W Paryżu Iga Świątek po raz drugi miała okazję wystartować w seniorskiej imprezie wielkoszlemowej - wcześniej grała na Australian Open. Miała też okazję występować we French Open, tyle że w wydaniu juniorskim. Tym razem zagrała w dorosłym turnieju i poradziła sobie znakomicie.

W drodze do IV rundy Iga pokonała Selenę Janicijevic 6-3, 6-0, Qiang Wang 6-3, 6-0 oraz Monikę Puig 0-6, 6-3, 6-3. Z broniącą tytułu Halep przegrała już wyraźnie 1-6, 0-6. Była liderka rankingu WTA grała pewnie i spokojnie, zdobywając kolejne punkty. Iga popełniała dużo niewymuszonych błędów. - Zapamiętam ten mecz i będę z niego czerpać naukę - mówiła po spotkaniu Iga.

Dzięki dobrej postawie w Paryżu Polka awansuje w okolice 60. pozycji na liście WTA. Serdeczne gratulacje!

Team WSG -  French Open 2019

Iga Świątek -  French Open 2019


WSG zaczyna współpracę z Jędrzejem Baranowskim

Freeride'owy narciarz  Jędrzej Baranowski związał się umową partnerską z Warsaw Sports Group. Współpraca zakłada działania w zakresie wizerunkowym i marketingowym. - To kolejny przedstawiciel sportów ekstremalnych po Wojtku Sobierajskim, z którym będziemy współpracować. Każdy z nas ma w duszy trochę szaleństwa. Jędrek umie to szaleństwo wydobyć i pokazać w najlepszy możliwy sposób, dlatego chcielibyśmy przybliżyć szerszej publiczności to, czym się zajmuje - mówi Artur Bochenek, prezes WSG.

A zajmuje się bardzo ciekawymi rzeczami, bo freeridem, czyli ekstremalną jazdą na nartach. W białym puchu, poza szlakami, w nieodkrytych częściach gór - tam można spotkać go najczęściej. Jędrek Baranowski to jedyny zawodnik z Polski, który startuje w zawodach freeeride'owych, starając się nawiązać rywalizację ze światową czołówką.

Przygodę z jazdą freeride'ową na nartach zakopiańczyk rozpoczął w 2017 roku. - Moim marzeniem były od zawsze starty w zawodach z serii Freeride World Qualifier. Jest to cykl zawodów, które odbywają się na całym świecie i są eliminacją do freeridowego Pucharu Świata czyli Freeride World Tour. Zawody z serii FWQ sygnowane są gwiazdkami od 1 do 4*, które są adekwatne do poziomu trudności - mówi Baranowski.

Zasady rywalizacji są jasne, choć zarazem... ekstremalnie trudne. Zawodnicy zaczynają od poziomu 1 i - zdobywając punkty do rankingu - awansują do poziomu 2, 3 i w końcu 4*. - Moim założeniem na zbliżającą się zimę jest wystartowanie w jak największej liczbie zawodów, tak aby dostać możliwość startów w zawodach 3 i 4* - mówi ekstremalny narciarz, który w najbliższych miesiącach chciałby skoncentrować się na startach we Francji, Austrii i Szwajcarii. Do końca lipca Jędrek przebywa we francuskim Chamonix, gdzie przygotowuje się do sierpniowej wyprawy w Himalaje. - 20 sierpnia wyruszam z Andrzejem Bargielem na Mont Everest. W Himalajach zostanę do końca września. Od października chcę skupić się na przygotowaniach do zawodów Freeride World Qualifier i wyjazdach w miejsca, gdzie w danym momencie będą dobre warunki do freeride'u - kończy Baranowski.

26-latek jeździ na nartach od 4. roku życia. Przygodę z narciarstwem alpejskim Jędrek zakończył w wieku 15 lat, zafascynowany górską wspinaczką. Obecnie całą energię przekierował na narciarstwo w wydaniu ekstremalnym, a zdjęcia i filmy z jego kolejnych wypraw będziecie mogli oglądać także za pośrednictwem naszych mediów.

Witamy w #teamWSG!



Nowe cele sparingpartnera Igi Świątek

Zawodniczą przygodę z tenisem zakończył w wieku kadeta, ale... właśnie postanowił spełnić marzenia i powalczyć o czołową pozycję w polskim tenisie seniorskim. Tomasz Moczek, który współpracuje z Warsaw Sports Group - Sekcją Tenisa Legii Warszawa, ma już na koncie dwa turniejowe zwycięstwa rangi trzeciej PZT i zapowiada, że to dopiero początek drogi.

W styczniu Tomek triumfował na turnieju w Chorzowie, w kwietniu wygrał w Lublińcu. - Były to tak zwane "grupówki" rangi trzeciej, jak w środowisku nazywamy turnieje grupowe OTK. Już te dwa zwycięstwa pozwolą mi awansować na około 40. pozycję w Polsce wśród seniorów. Od czegoś trzeba było zacząć, bo wcześniej nie byłem notowany w żadnych rankingach. Moim celem jest dotrzeć do czołówki - mówi 26-latek, który nie rywalizował w turniejach od wieku kadeta, a do zawodniczego grania wrócił w tym roku.

- Przymierzałem się do tego już od jakiegoś czasu, pogrywając w turniejach z cyklu amatorzy i seniorzy PZT. - Większość wygrywałem, wielokrotnie mistrzostwa Polski, byłem liderem rankingu w Polsce - mówi. - Na co dzień, jako trener i sparingpartner, miałem okazję trenować z najlepszymi polskimi zawodnikami młodego pokolenia, jak chociażby Danielem Michalskim i Kacprem Żukiem. To zmotywowało mnie do działania. Uznałem, że na korcie mam jeszcze wiele do pokazania i chciałbym spróbować swoich sił w zawodowym tenisie - tłumaczy Moczek.

Rywalizację zaczął od udziału w polskich turniejach, docelowo chciałby spróbować sił w turniejach ITF z serii World Tennis Tour (dawniej Futuresy). - Czuję się coraz pewniej i myślę, że jestem coraz lepszy. Mogę sobie pozwolić na takie wyjazdy, więc dlaczego nie? - pyta Tomek, który na co dzień gra także w lidze niemieckiej.

- Inną formą rywalizacji, w których biorę udział, są turnieje prywatne. Niedawno odbył się np. cykl trzech turniejów na Podkarpaciu. Po udanych eliminacjach wygrałem jeden z półfinałów w Krośnie, a w drugim przegrałem dopiero w finale z Grzesiem Panfilem, który przed laty razem z Agnieszką Radwańską dotarł do finału Pucharu Hopmana. Jeszcze do zeszłego roku Grzesiek grał w zawodniczych turniejach na świecie, w całym wspomnianym przeze mnie cyklu na Podkarpaciu był faworytem do zwycięstwa. Tymczasem udało mi się go pokonać w wielkim finale w Arłamowie i jest to jeden z moich większych sukcesów - opowiada Moczek.

Tomek na co dzień jest w sztabie szkoleniowym Igi Świątek, do którego zaprosił go trener Piotr Sierzputowski. - Nasza współpraca trwa już długo, bo ponad dwa lata. Sprawdzam się jako sparingpartner i jednocześnie cieszę się, że sztab Igi w ostatnim czasie się rozrasta. Praca Darii Abramowicz z tak młodą zawodniczką jak Iga na pewno przyniesie efekty, pomoże poukładać w głowie pewne rzeczy, emocje i pokazać kierunek, w jakim trzeba podążać. Ważna jest również wsparcie Klaudii Jans-Ignacik, z którą Iga może potrenować elementy deblowe - podsumowuje Tomek.


WSG Open 2019: Nabór dzieci do podawania piłek

Wielkimi krokami zbliża się międzynarodowy zawodowy turniej kobiecy o punkty do rankingu WTA - WSG Open 2019. Teraz twoje dziecko może być najbliżej wydarzeń na korcie. Rozpoczęliśmy nabór do zespołu dzieci podających piłki podczas turnieju, który odbędzie się w dniach 5-11 sierpnia 2019 roku.

Turniej odbędzie się na kortach Legii Warszawa przy ul. Myśliwieckiej 4a, a do zespołu, który podczas spotkań będzie podawał zawodniczkom piłki, poprawiając ich komfort gry, zapraszamy dzieci z roczników 2009-2003.

NABÓR DO ZESPOŁU PODAJĄCEGO PIŁKI NA WSG OPEN 2019:

1. Zgłoszenia przyjmuje Paweł Marciszewski pod numerem telefonu 518-447-518 lub mailowo: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

2. Zapraszamy dzieci z roczników 2009-2003. Turniej odbędzie się w dniach 5-11.08.2019 r. na kortach Legii Warszawa (ul. Myśliwiecka 4a)

3. Przed turniejem WSG Open 2019 przeprowadzone zostanie szkolenie dla dzieci podających piłki. Termin zostanie podany bezpośrednio zainteresowanym przez trenera-koordynatora zespołu podającego piłki. Koordynatorami podczas WSG Open 2019 będą trenerzy Dorota Markowska i Cyril Kalis.

4. Gwarantujemy:
- turniejowy strój sportowy
- pełne wyżywienie
- opiekę trenera-koordynatora
- turniejowe upominki

Zapraszamy do wzięcia udziału w naszym naborze!

Poniżej kilka zdjęć prezentujących pracę dzieci do podawania piłek. Zdjęcia wykonano podczas turniejów tenisowych WTA Warsaw Open 2009 i 2010, które odbyły się na kortach Legii.

turniej tenisowy - ball boys

turniej tenisowy - ball boys

turniej tenisowy - ball boys

turniej tenisowy - ball boys

turniej tenisowy - ball boys

turniej tenisowy - ball boys

turniej tenisowy - ball boys

turniej tenisowy - ball boys

turniej tenisowy - ball boys

turniej tenisowy - ball boys

turniej tenisowy - ball boys



Przygotowania do French Open w toku

Mouratoglou Tennis Academy - w tym słynnym ośrodku prowadzonym przez trenera Sereny Williams przygotowywała się do French Open Iga Świątek. Ostatnie dni przed wyjazdem do Paryża tenisistka wspierana przez Warsaw Sports Group spędzi w Warszawie.

Iga Świątek pojechała do Rzymu z nadzieją, że dostanie się do tamtejszego turnieju WTA. Niestety, nie udało się, dlatego sztab zawodniczki zdecydował się na plan B - wyjazd do renomowanej akademii Patricka Mouratoglu, gdzie trenuje wielu znanych zawodników.

Obiekt położony między Niceą a Cannes dysponuje kortami na najwyższym poziomie, co było nie do przecenienia przed zbliżającym się wielkimi krokami Wielkim Szlemem - French Open. Na kortach Rolanda Garrosa Iga, dzięki dobremu rankingowi w czasie zgłoszeń, wystąpi w pierwszej rundzie turnieju głównego.

W Mouratoglou Tennis Academy Iga korzystała z kortów, ale i przestrzeni do treningu ogólnorozwojowego. Po powrocie do Warszawy i krótkim odpoczynku zawodniczka Legii do piątku będzie ćwiczyć w Warszawie. W piątek uda się do Paryża, by mieć czas na aklimatyzację przed French Open.

Przygotowania do French Open


Weronika Deresz wraca do kadry po ciężkiej kontuzji

Od lutego o przygotowaniach Weroniki Deresz do sezonu było bardzo cicho. Nieprzypadkowo. Współpracująca z WSG medalistka mistrzostw świata i Europy doznała bardzo groźnej kontuzji, która postawiła pod znakiem zapytania jej powrót do sportu wyczynowego. Weronika chciała walczyć o powrót do sprawności w spokoju i ciszy. Wioślarka pokonała przeciwności losu - m.in. zakrzepicę i bardzo groźny zator płucny - i właśnie wyruszyła na zgrupowanie reprezentacji Polski!

Weronika Deresz uszkodziła nogę w lutym, podczas zgrupowania w Livigno. Niefortunnie upadła na nartach zjazdowych. W efekcie kontuzji zerwała więzadło krzyżowe przednie, poboczne piszczelowe, złamała łąkotkę i głowę kości udowej i piszczelowej. Pierwszym etapem leczenia była skomplikowana operacja rekonstrukcji pozrywanych struktur. Sam zabieg był udany, ale niestety towarzyszyły mu komplikacje. - Wylądowałam na SOR z zakrzepicą żył głębokich. To był dla mnie bardzo trudny czas. Do tego zaczęłam mieć duszności i bóle w klatce piersiowej. Okazało się, że mam zator płucny - opowiada wioślarka.

Po angiografii, która wykazała zator płucny, Weronika leżała kilka dni w szpitalu. Przeszła intensywną dwumiesięczną kurację - trzeba było rozpuścić zator płucny i sprawdzić, czy płuco odzyska wydolność. Cały proces trwał długo, ale ostatecznie wioślarka dostała zgodę z kliniki angiografii na treningi. Zastrzeżeń nie miał również ordynator szpitala, w którym przechodziła operację kolana. - Mogę trenować z pełnymi obciążeniami. To powoduje, że wciąż mogę wierzyć w awans na igrzyska olimpijskie w Tokio - podkreśla Deresz, która będzie teraz musiała powalczyć o kwalifikację olimpijską.

Sam powrót do treningów również nie był łatwy. Najpierw jazda na rowerku stacjonarnym, potem ergometrze i w końcu pierwsze treningi na wodzie. Wioślarka na nowo uczyła się chodzić, bo po operacji nie umiała stanąć na chorej nodze - to przez uszkodzone receptory i nerwy. Obowiązkowa była także praca z psychologiem.

Weronika wraca do kadry wioślarskiej, ale starty są dla niej wielką niewiadomą. - Nie chcę składać żadnych deklaracji bo wiem, że dopiero zaczynam, a wszyscy są już w najwyższej formie. Optymistycznie patrzę w przyszłość, bo każdy kolejny tydzień przybliża mnie do startów i działa na moją korzyść. Kwalifikacje do igrzysk są za dwa miesiące. Ja natomiast jeszcze dwa miesiące temu nawet nie chodziłam. Postęp jest widoczny gołym okiem - podkreśla.


Paula Kania zagra na Bella Cup

Paula Kania weźmie udział w międzynarodowym turnieju ITF Bella Cup (pula nagród 60 tysięcy dolarów), który odbędzie się w Toruniu w dniach 3-9 czerwca. Organizatorzy turnieju postanowili pomóc zawodniczce wspieranej przez Warsaw Sports Group i obdarowali ją dziką kartą do głównej drabinki singla. Przed wyprawą do Torunia Paula ma w planach deblowy występ w turnieju rangi WTA w Norymberdze.

Paula Kania walczy o odbudowanie rankingu singlowego po kontuzji. Występ w turnieju $60k to dla niej świetna szansa na wywalczenie punktów do światowych rankingów. - Po 13 miesiącach bez gry wracam do zdrowa, gotowa i chyba jeszcze bardziej głodna sukcesów. Bardzo się cieszę, że wracam też do Torunia. To jeden moich ulubionych turniejów w Polsce. Jakie są moje oczekiwania co do tego startu? Staram się ich nie mieć, bo zdaję sobie sprawę, w jakim miejscu kariery teraz jestem. Staram się wykorzystać zamrożony ranking w deblu do maksimum, a co do singla, to mam nadzieję, że zaprezentuję się jak najlepiej, ale nic więcej nie będę mówiła - podsumowała Paula podczas konferencji prasowej w Centrum Olimpijskim w Warszawie.

W Toruniu planują wystąpić dwie inne polskie zawodniczki - Maja Chwalińska i Katarzyna Kawa. Organizatorzy liczą również na przyjazd Magdaleny Fręch. Tytułu broni Czeszka Barbora Krejcikova, w Toruniu zobaczymy też rywalkę Igi Świątek z Fed Cup - Dunkę Clarę Tauson.

Paula Kania Bella Cup

Paula Kania Bella Cup


Paula Kania: Debel to mój priorytet

- W moich wyobrażeniach powrót do zawodowego tenisa był  łatwiejszy. Myślałam, że będzie to kwestia kilku turniejów, może kilku miesięcy. Nim się obejrzę, a będę na poziomie sprzed operacji. Okazało się jednak, że to nie takie łatwe. Jestem bardzo niecierpliwą osobą i z trudem przyjmowałam to do wiadomości. Uczę się pokory, ale jednocześnie zarówno ja, jak i mój team, widzimy że robię progres. W tym momencie moim priorytetem jest debel, na singla jeszcze przyjdzie czas - mówi Paula Kania, która w marcu dołączyła do Warsaw Sports Group.

Ostatni poniedziałek był dla Pauli Kani bardzo miły - w końcu, po ponad półtorarocznej przerwie, wróciła na listę WTA w rankingu singlowym. Zawodniczka #teamWSG notowana jest obecnie na 686. miejscu rankingu i mocno wierzy, że to dopiero pierwszy krok, by zagościć w nim na stałe.

Tenisistka przyznaje, że od czasu kontuzji i długiej rehabilitacji, musiała nauczyć się pokory i cierpliwości. - Powrót do tenisa zawodowego nie był łatwy, wszystko wydłużyło się o jakieś dziewięć miesięcy w stosunku do tego, co pierwotnie planowałam. Dopiero w listopadzie minionego roku gotowa byłam zagrać w turniejach, teraz mamy czerwiec i w końcu zrobiłam ten skok na listę WTA. Nie ukrywam, że sama na siebie nakładałam presję - koniecznie chciałam wejść na listę singlową, byłam spięta i rozczarowana początkowymi porażkami - opowiada Paula.

Ostatecznie zawodniczka, wraz ze sztabem, podjęła decyzję, że priorytetem na nadchodzące miesiące będzie debel. - Jeśli będzie możliwość zagrania gdzieś w singlu, to świetnie, ale jeśli nie, to bierzemy za normę, że tego singla na razie nie ma - mówi.

Paula przyznaje, że bardzo chciałaby zagrać na US Open, ale jej zespół trenerski chłodzi jej głowę, powtarzając że jeśli się nie uda, to nie będzie to jeszcze koniec świata - można próbować dostać się do kolejnego wielkiego szlema w styczniu. - Kiedy na początku zaczęłam korzystać z zamrożonego rankingu w deblu wydawało mi się, że absolutnym minimum będzie zrobić w tym czasie taki ranking, z jakim skończyłam grać przez kontuzję (100 WTA - przyp. WSG). Tu też dostałam od życia ważną lekcję. Dotarłam do miejsca 155 i teraz już wiem, że zrobiłam bardzo dużo po takim czasie bez gry i po tak poważnej operacji. Przede mną jeszcze trzy turnieje, które mogę zagrać w ramach zamrożonego rankingu i przyznam, że każdego dnia widzimy progres w grze, w treningu, w tym jak zachowuje się moje ciało, jak się regeneruję. Wciąż ciężko byłoby mi jednak zagrać np. wszystkie mecze w turnieju singlowym i deblowym na jednym turnieju - opowiada Paula.

Paula Kania trenuje obecnie w Warszawie, gdzie przygotowuje się do deblowej 125-ki Swedish Open w Bastad. Później czeka ją występ w Bukareszcie lub Lozannie, następnie pojedzie do Palermo albo Jurmali. - Zamrożony ranking muszę zużyć do sierpnia, chcemy na maksa go wykorzystać i poświęcamy temu w stu procentach nasze treningi. Na singiel przyjdzie jeszcze czas - podsumowuje.

Paula Kania

Paula Kania


Kontuzja jako wyzwanie na drodze zawodnika

Kontuzje stanowią jedno z największych wyzwań na sportowej drodze zawodnika. To doświadczenie wpływające nie tylko na funkcjonowanie sportowca na treningu czy podczas zawodów - odciska swoje piętno na każdym obszarze życia. Nie ma uniwersalnej recepty na radzenie sobie z kontuzją, jednak psychologia w sporcie współcześnie poświęca temu zagadnieniu coraz więcej uwagi.

Możliwych przyczyn jest wiele i często do jej pojawienia się prowadzi wiele czynników. Na powstawanie kontuzji ma wpływ między innymi poziom stresu odczuwany w różnych, także pozasportowych, sytuacjach. Bardzo często przyglądamy się w pracy z zawodnikiem temu, jakie czynniki mogą sprzyjać pojawieniu się kontuzji i stosujemy interwencje mające za zadanie im przeciwdziałać. Psychologia zajmuje się także obserwowaniem i badaniem skutków kontuzji oraz sposobów radzenia sobie z tą trudną sytuacją. Opisywane z tej perspektywy konsekwencje dotyczą przede wszystkim sfery emocjonalnej, obszaru przekonań na temat siebie i świata i zachowania.

Emocje

Okazuje się, że emocjonalne konsekwencje kontuzji mogą zależeć od jej rodzaju. Zawodnicy, którzy doświadczyli uszkodzenia więzadeł w kolanie relacjonowali na przykład w badaniach wyższy poziom nastroju depresyjnego, niż ci, którzy doznali urazu głowy. Wysoki poziom stresu dotyczący sytuacji dnia codziennego przed odniesieniem kontuzji także przyczynia się do wyższego poziomu zaburzeń nastroju po jej odniesieniu. Oznacza to, że komfort życia pozasportowego realnie wiąże się z podatnością na kontuzje – to bardzo ważna kwestia. Warto wiedzieć, że emocje przeżywane w związku z odniesioną kontuzją są oczywiście związane z rodzajem leczenia, z jakiego korzysta sportowiec, ale przede wszystkim z szybkością powrotu do sportu po kontuzji.

Od 5 do 24% sportowców przejawia po kontuzji na tyle silne zmiany w funkcjonowaniu emocjonalnym, że zalecana jest im pomoc psychoterapeuty.

Trudne emocje wzrastają bardzo szybko bezpośrednio po kontuzji. Stopniowo opadają – zazwyczaj w ciągu miesiąca – do poziomu sprzed jej odniesienia. Następnie wzrastają ponownie tuż przed zakończeniem leczenia (rehabilitacji), co tłumaczy się pojawianiem się obaw i stresu związanych z powrotem do uprawiania sportu.

Czy uraz się nie odnowi? Czy uda się wrócić do dobrej formy? Czy podczas rywalizacji będzie pojawiał się ból? Między innymi takie pytania zadają sobie zawodnicy przed powrotem do pełnych obciążeń treningowych. Takim myślom często towarzyszą lęk, obawa czy niepokój.

Trudne emocje w wysokim natężeniu częściej pojawiają się u ludzi młodych, mocno identyfikujących się z uprawianym sportem. Wiąże się to z tym, że bycie sportowcem to dla wielu zawodników podstawowy element tożsamości, który ulega zachwianiu wraz z pojawieniem się kontuzji. Nasilenie trudnych emocji jest mniejsze u sportowców, którzy mają świadomość tego, jakie zasoby mają do radzenia sobie z kontuzją. Im wyżej oceniają swoją ogólną sprawność fizyczną, tym wyższą samoocenę prezentują. To ułatwia im zarządzanie emocjami. Silniejsze emocje wywołują kontuzje, które wydarzyły się tuż przed ważnym startem lub w jego trakcie, niwecząc szanse na osiągnięcie dobrego rezultatu w zawodach, do których sportowiec przygotowywał się długie miesiące lub lata. Wówczas jeszcze ważniejsze jest dla sportowca wsparcie społeczne i uświadomienie tego, że może poradzić sobie z kontuzją. To bardzo trudne zadanie, spoczywające najczęściej na barkach trenerów i najbliższych. O tym piszę zresztą na końcu tego tekstu.

Radzenie sobie ze stresem

Przyglądając się konsekwencjom kontuzji w obszarze zachowania psychologowie wskazują przede wszystkim na ważną rolę tego, w jaki sposób zawodnicy radzą sobie ze stresem. Opisują więc style radzenia sobie. Okazuje się, że najczęściej spotykane są: nastawiony na unikanie oraz na rozwiązanie problemu. Styl unikowy powoduje, że sportowcy po kontuzji często angażują się w inną aktywność lub na przykład wchodzą w nowe relacje społeczne. Dość często zdarza się, że w sposób ryzykowny (nadmierny) zaczynają korzystać z różnego rodzaju substancji psychoaktywnych (na przykład alkohol). Robią to w główniej mierze po to, aby odsunąć od siebie myśli dotyczące kontuzji i poczuć, że mają kontrolę nad tym, co dzieje się z ich życiem. Szukają rozproszenia, odwrócenia uwagi od trudnych emocji i skali wyzwania, z jakim muszą zmierzyć się, aby wrócić do sportu. Styl zadaniowy z kolei często skraca leczenie, sprzyja konstruktywnemu radzeniu sobie i przyspiesza powrót do sportu. Sportowiec koncentruje się na realizowaniu zaleceń lekarskich, wyznacza sobie cel (powrót do formy) i bardziej intensywnie korzysta z rehabilitacji. Warto pamiętać jednak o tym, że takie nastawienie sprzyja pojawianiu się trudnych emocji podczas leczenia (na przykład złości, frustracji, gniewu czy żalu, że „idzie tak wolno”). Co równie ważne, osoby radzące sobie w ten sposób ze stresem mogą mieć tendencje do perfekcjonizmu i tego, że mogą „przedobrzyć” w dążeniu do powrotu do sportu. Ważne jest to, aby dbać o równowagę w leczeniu, regeneracji i osiąganiu komfortu psychicznego. „Balans” to słowo-klucz w dzisiejszym sporcie wyczynowym, co także odnosi się właśnie do zarządzania procesem powrotu do treningu i rywalizacji w przypadku kontuzji.

To, w jaki sposób kontuzjowani zawodnicy radzą sobie ze stresem, wpływa na to, w jaki sposób się zachowują, a możliwe „przedobrzenie” potwierdzają badania i analizy. Okazuje się, że stosowanie się do zaleceń lekarzy i rehabilitantów waha się u sportowców pomiędzy 40 a 143%. Oznacza to, że niektórzy robią więcej, mocniej i szybciej, niż zalecają lekarze. Mają wyższy poziom tolerancji na ból, mocno wierzą w to, że leczenie przyniesie skutek nawet szybciej, niż zakładają prognozy. Warto o tym pamiętać i brać pod uwagę w sytuacji opiekowania się zawodnikiem leczącym kontuzję.

Poczucie kontroli i samoocena

Dla sportowców, którzy doznali kontuzji bardzo ważne jest posiadanie poczucia kontroli. Jeśli je dostrzegają i odczuwają, bardziej aktywnie uczestniczą w rehabilitacji, angażują się, stosują zalecenia lekarskie. Z poczuciem kontroli wiąże się z kolei poczucie skuteczności. Zawodnicy, którzy czują, że leczenie przynosi efekty (to poczucie z reguły zwiększa się z czasem mijającym od doznania kontuzji) deklarują często niższy poziom dolegliwości bólowych i większą satysfakcję z życia. Wierząc w to, że leczenie poprawia stan zdrowia zawodnicy częściej wykonują ćwiczenia rehabilitacyjne, co sprzyja powrotowi do zdrowia. Jest to więc pewnego rodzaju koło, które samo się napędza. W tej sytuacji także warto wrócić do słowa „balans”.

Należy także pamiętać, że doświadczenia i trudne emocje związane z odniesieniem kontuzji wpływają na to, w jaki sposób sportowiec postrzega samego siebie, o czym już wspomniałam. Według badań Brewera z 2010 roku, sportowcy największego zachwiania i spadku tożsamości sportowej doznają w trakcie pierwszych 6-12 miesięcy po doznaniu urazu, najczęściej w przypadku, gdy rehabilitacja postępuje wolno. Mowa tu oczywiście o poważnych urazach, które wiążą się z wielomiesięczną przerwą w trenowaniu. Wówczas często zaleca się skorzystanie z pomocy psychologa i psychoterapeuty.

Co jest ważne dla sportowca radzącego sobie z kontuzją?

Psychologia w sporcie (psycholog, psychoterapeuta czy psychiatra, jeśli to konieczne) wspiera jednak nie tylko wtedy, gdy proces leczenia trwa bardzo długo. Jak wspomniałam na początku, radzenie sobie z kontuzją jest jednym z najtrudniejszych doświadczeń dla zawodnika, wobec czego, szczególnie biorąc pod uwagę specyfikę współczesnego sportu, warto brać pod uwagę wsparcie psychologiczne na każdym etapie procesu leczenia i rehabilitacji. Powrót do sportu (a czasami i do życia) po kontuzji to bowiem także wiele potencjalnych konsekwencji emocjonalnych i poznawczych, o których mówimy z perspektywy psychologii. Wydaje się, że najważniejsze dla zawodnika jest więc wsparcie w szerokim kontekście. Rodzina i przyjaciele zapewniają wsparcie emocjonalne, pomagają radzić sobie z trudnymi emocjami i myślami. To właśnie ten rodzaj wsparcia zawodnicy uznają za najbardziej potrzebny i pomocny, zwłaszcza w pierwszych tygodniach po odniesieniu kontuzji (Bianco, 2001). Później bardzo ważne staje się tzw. wsparcie informacyjne, przede wszystkim ze strony trenera i personelu medycznego, ale i kolegów, członków zespołu sportowego. W niektórych sytuacjach bardzo istotne są inne rodzaje wsparcia, takie jak wsparcie finansowe i osobista pomoc – polegająca na przykład na pomocy w poruszaniu się, załatwianiu bieżących drobnych spraw codziennych czy wsparcie w wykonywaniu ćwiczeń. Ogromnie cenne jest dla kontuzjowanego zawodnika pokazywanie mu, że nadal jest częścią zespołu, drużyny, że nadal dotyczy go proces szkolenia i, że jego marzenia i cele są nadal aktualne i realne. To niezmiernie istotne i pomaga zachować ten ważny element tożsamości i przynależności do zespołu.

Sportowcy bardzo często deklarują, że odczuwają wsparcie w niewielkim stopniu. Warto pamiętać, że choć na co dzień są to często osoby zadaniowe, które samodzielnie radzą sobie z wieloma wyzwaniami dnia codziennego i tym, czego wymaga od nich trening, w momencie odniesienia kontuzji często doświadczają kryzysu niespotykanego w innych okolicznościach. Odczuwają wiele trudnych emocji, borykają się z negatywnymi myślami, niepewną przyszłością i zachwianiem tożsamości. Dlatego też warto wspierać zawodnika nawet bardziej, niż wydaje nam się, że jest to konieczne. Oczywiście, każdy sportowiec jest inny i najważniejsze jest słuchanie tego, czego potrzebuje i oczekuje taka osoba. To pozornie tylko, a w rzeczywistości aż tyle.

Źródło: Łuszczyńska, A., Psychologia sportu i aktywności fizycznej. Zagadnienia kliniczne. PWN, Warszawa, 2011.


Warsaw Sports Group rozpoczyna współpracę z Michałem Pazdanem

Miło nam poinformować, że agencja Warsaw Sports Group podpisała umowę z Michałem Pazdanem. Zgodnie z jej założeniami będziemy pomagać wielokrotnemu reprezentantowi Polski w budowie wizerunku medialnego, a także wspierać go w działaniach o charakterze marketingowym.

- Czujemy się wyróżnieni, że Michał Pazdan zdecydował się zaufać właśnie nam, powierzając WSG swój wizerunek. Jako agencja wkraczamy w nowe dyscypliny sportowe, to nasz kolejny krok w drodze do budowy silnej organizacji - mówi prezes Artur Bochenek. WSG będzie wspierać obrońcę reprezentacji Polski w obszarach reklamy, marketingu i public relations.

Michał Pazdan to 37-krotny reprezentant Polski, uczestnik Mistrzostw Europy 2008 i 2016 oraz Mistrzostw Świata 2018. Podczas Euro 2016 był jednym z liderów biało-czerwonych, zagrał we wszystkich pięciu meczach, a reprezentacja Polski awansowała do ćwierćfinału tej imprezy, gdzie przegrała z Portugalią po rzutach karnych. Zatrzymując na boisku kolejne gwiazdy - w tym m.in. Cristiano Ronaldo - Michał zrobił piorunujące wrażenie na kibicach, oglądających turniejowe zmagania, a w kraju zapanowała prawdziwa "Pazdanomania". Obrońcę doceniła także UEFA i magazyn "France Football", uznając za jedno z odkryć Mistrzostw Europy.

W latach 2015-17 "Pazdek" był również jednym z liderów Legii Warszawa, z którą sięgnął po trzy mistrzostwa Polski i dwa Puchary Polski. W barwach Legii awansował do Ligi Mistrzów w sezonie 2016/2017, z warszawskim klubem dotarł również do 1/16 finału Ligi Europy. Był wybierany Obrońcą Roku w Ekstraklasie (2014/15 w barwach Jagiellonii Białystok), Ligowcem Roku w Plebiscycie Piłki Nożnej (2016 w barwach Legii), trafił również do jedenastki roku Ekstraklasy w plebiscycie Polskiego Związku Piłkarzy (2016 w barwach Legii).

Michał Pazdan

Fot. Bartłomiej Zborowski / #teamWSG

Wybierz swój Family Sports Camp

Nie możecie doczekać się słońca i ciepła? My również, dlatego już teraz przygotowaliśmy trzy różne propozycje wyjazdów wakacyjnych, które sprawią, że spędzicie niezapomniane, aktywne chwile z najbliższymi. Serdecznie zapraszamy Was na obozy rodzinne z cyklu Family Sports Camp. Już teraz możecie zaplanować, jak spędzić lato 2019!

W lipcu wybieramy się do czeskiej Véski, a w sierpniu do Jabłoni, która od kilku sezonów cieszy się wśród Was ogromną popularnością. Na nasze obozy jak zawsze zapraszamy całe rodziny, które chcą spędzić aktywnie wakacyjny czas, ale także osoby indywidualne, które z całą pewnością będą się u nas bawić równie dobrze. Gwarantuje to wykwalifikowana kadra trenerska i rekomendowane przez nas obiekty, których infrastrukturę i jakość niejednokrotnie sprawdzaliśmy. Nasze letnie obozy to idealny sposób, by spędzić czas wolny na sportowo.

Family Sports Camp - Véska 2019

Tenis i golf to motyw przewodni obozu rodzinnego Véska Family Sports Camp, który odbędzie się w szczycie sezonu (20-27.07.2019 r.). To już trzecia odsłona tego familijnego wyjazdu do przepięknego kompleksu sportowo-rekreacyjnego w miejscowości Véska koło Ołomuńca. Tegoroczna edycja zapowiada się jeszcze ciekawiej niż zwykle. Program sportowy i rekreacyjny został wzbogacony o treningi cross-fitness i zajęcia "Zdrowy kręgosłup", które poprowadzi poprowadzi Marta Witowska - magister fizjoterapii, była reprezentantka CWKS Legia Warszawa w gimnastyce artystycznej, medalistka mistrzostw Polski, Mazowsza i Warszawy. Równolegle do proponowanych przez nas zajęć można korzystać z dodatkowej oferty ośrodka o wysokim standardzie.

obóz rodzinny w Czechach - czytaj więcej...


Family Sports Camp - Jabłoń Lake Resort 2019

Nasz flagowy obóz w Jabłoni co roku przyciąga na Mazury całe rodziny, ale zachęcamy do skorzystania z oferty także osoby indywidualne! Wykwalifikowana kadra instruktorska sekcji tenisa Legii Warszawa i Warsaw Sports Group, przepięknie położony wśród mazurskich jezior i lasów hotel Jabłoń Lake Resort oraz nasi wspaniali uczestnicy - czy może być lepsze połączenie? Podczas Family Sports Camp w Jabłoni stawiamy na maksymalnie aktywny wypoczynek - codzienne treningi tenisowe, sparingi i turniej; zajęcia ogólnorozwojowe dla dzieci, windsurfing, kajaki, rowery wodne, survivalowe gry i zabawy to tylko część zaplanowanych przez nas atrakcji. Tym razem zapraszamy Was na dwa turnusy: 10-17.08, 17-23.08 oraz obóz pro (10-23.08). Koniecznie sprawdźcie tę propozycję!

obóz rodzinny na Mazurach - czytaj więcej...


Cross Fitness Camp - Jabłoń Lake Resort 2019

Najlepsza oferta dla miłośników crossfitu i osób, które chcą przełamywać własne bariery, odkryć w sobie potencjał i spróbować nowych form aktywności ruchowej. Codzienny trening crossfit, treningi interwałowe, ogólnorozwojowe i zespołowe - jeśli lubisz ten rodzaj wysiłku, to CROSS FITNESS CAMP w Jabłoni jest właśnie dla Ciebie. Nie martw się, jeśli Twoja forma pozostawia wiele do życzenia - na obóz zapraszamy wszystkich niezależnie od wieku i kondycji. Intensywność zajęć zostanie dopasowana do możliwości każdego uczestnika, a my chętnie powitamy w Jabłoni rodziny z dziećmi, grupy przyjaciół czy firmy. Zaplanowaliśmy dwa tygodniowe turnusy (10-17.08, 17-23.08) oraz turnus pro (10-23.08).

obóz sportowy na Mazurach - czytaj więcej...


Nie zwlekajcie i już teraz wybierzcie swój ulubiony FAMILY SPORTS CAMP.
Byle do lata!




Warsaw Boxing Night: To już rok!

Dokładnie rok temu, 16 czerwca 2018 roku, mieliśmy przyjemność zorganizować duże sportowe wydarzenie - galę bokserską  Warsaw Boxing Night. Jej najważniejszym punktem był powrót na ring Andrzeja Fonfary - dlatego właśnie promowaliśmy ten event pod nazwą "Back to the game". Czas pokazał, że podczas naszej gali "Polski Książę"... pożegnał się z zawodowym boksem. Gala WBN była bardzo udaną imprezą, pierwszą tak dużą organizowaną głównie dla stołecznych środowisk pięściarskich. Przeżyjmy to wszystko jeszcze raz!

Najważniejszą informacją wieczoru było oczywiście zwycięstwo Andrzeja Fonfary nad Ukraińcem Ismailem Sillakhiem. Wówczas nasz rodak, wielki kibic Legii, wracał do rywalizacji po dłuższej przerwie. Chciał spróbować swoich sił w wyższej wadze - dążył do zmiany kategorii na junior ciężką. To dlatego walka z Sillakhiem odbyła się w umówionym limicie 87,5 kg.

Walka wcale nie była dla Andrzeja łatwa. W drugiej rundzie Ukrainiec rozciął mu łuk brwiowy, dlatego "Polski Książę" nie chciał ruszyć na rywala "na wariata" i udanie kontrował. W końcu jednak przyspieszył. W 6. rundzie zasypał Ukraińca ciosami i sędzia zdecydował się przerwać pojedynek, ogłaszając zwycięstwo Fonfary przez techniczny nokaut. Dla Andrzeja było to 30 wygrana w 35 walkach na zawodowym ringu. Walka miała być początkiem czegoś nowego - w marcu tego roku Andrzej miał walczyć w nowej wadze z Edwinem Rodriguezem. Na miesiąc przed pojedynkiem postanowił jednak zakończyć karierę... - Nie ma już tego zapału i serca. Czuję się spełniony - tłumaczył.

Fonfara zakończył więc piękną karierę w swojej ukochanej Warszawie, przy wsparciu kibiców Legii, której jest fanatykiem. W hali Torwaru oklaskiwali go nie tylko kibice, byli także piłkarze stołecznego klubu - Michał Kucharczyk, Miro Radović, Inaki Astiz, Cafu, Radosław Cierzniak czy Kasper Hamalainen. Fonfara do dziś wspomina otoczkę i dumę, jaka towarzyszyła mu podczas występu przy Łazienkowskiej. Lepszego miejsce na zakończenie kariery nie mógł sobie chyba wymarzyć.

Organizowana przez nas gala WBN była jednocześnie benefisem warszawskiego boksu. Nagrodziliśmy legendarne postaci polskiego pięściarstwa, takie jak m.in. Paweł Skrzecz, Bogdan Gajda, Krzysztof Kosedowski czy Zbigniew Raubo. Pełną listę nagrodzonych znajdziecie tutaj: https://www.sportsgroup.pl/warsaw-boxing-night/254-moc-emocji-na-gali-warsaw-boxing-night

Zobaczcie także galerie z walk w boksie zawodowym i boksie olimpijskim. Tych walk również nie zabrakło 16 czerwca 2018 na stołecznym Torwarze. Jesteśmy dumni, że mogliśmy zorganizować tak piękny event.

Galeria: Walki boksu zawodowego: www.sportsgroup.pl/walki-boksu-zawodowego

Galeria: Walki boksu olimpijskiego: www.sportsgroup.pl/walki-boksu-olimpijskiego

Warsaw Boxing Night

Warsaw Boxing Night


Kacper Żuk z drugim zawodowym tytułem

Kacper Żuk wygrał turniej z serii ITF World Tennis Tour ($15k) w niemieckim Troisdorfie. Tym samym tenisista Legii sięgnął po drugi singlowy tytuł zawodowy w karierze.

Po udanych turniejach w Egipcie - w jednym z nich, w Szarm el-Szejk, triumfował - Żuk przeniósł się do niemieckiego Troisdorf, gdzie musiał zacząć walkę od dwustopniowych kwalifikacji. Kacper przebrnął przez nie bez straty seta, a potem tę dobrą serię podtrzymał w trakcie turnieju głównego.

W trakcie tygodnia w Troisdorf Żuk pokonał czterech zawodników z Niemiec oraz po jednym z Holandii, Serbii i Belgii. W finale pokonał notowanego na liście ATP (640) Jeroena Vanneste 7-5, 6-1. Dzięki zwycięstwu w Niemczech "Żunio" powiększył swój ranking ITF o 100 punktów. Niestety, legionista nie jest jeszcze notowany na liście ATP - ambicje jednak ma i na pewno nie powiedział w tej sprawie ostatniego słowa.

Żuk wziął udział także w turnieju deblowym, w którym - wraz z Kaiem Wehneltem - dotarł do półfinału.

Po krótkim odpoczynku Kacper Żuk wyruszy na Ukrainę, gdzie zagra w dwóch turniejach ITF World Tennis Tour M15 w miejscowości Irpin.

Kacper Żuk na turnieju M15 Troisdorf:

gra pojedyncza

  • I runda el.: Kacper Żuk - Mike Doering (Niemcy) 6-4, 6-4
  • II runda el.: Kacper Żuk - Jordi Walder (Niemcy) 6-0, 6-3
  • I runda: Kacper Żuk - Christoph Negritu (Niemcy) 6-1, 6-3
  • II runda: Kacper Żuk - Mick Vanneste (Holandia) 7-5, 6-1
  • ćwierćfinał: Kacper Żuk - Pavel Daljeva (Serbia) 6-4, 6-1
  • półfinał: Kacper Żuk - Constantin Schmitz (Niemcy) 6-4, 6-2
  • finał: Kacper Żuk - Jeroen Vanneste (Belgia) 7-5, 6-1

gra podwójna

  • I runda: Kacper Żuk/Kai Wehnelt (Niemcy) - Oscar Jose Gutierez (Wielka Brytania)/Mateo Nicolas Martinez (Argentyna) 3-6, 6-2, 10-8
  • ćwierćfinał: Żuk/Wehnelt - Jim Walder / Jordi Walder (Niemcy) 6-0, 6-2
  • półfinał: Żuk/Wehnelt - Patrick Grigoriu /Negritu (Rumunia) 4-6, 3-6

Kacper Żuk

Kacper Żuk


© 2023 Warsaw Sports Group. All Rights Reserved.